Dziedzictwo „Pomysłowości”, helikopter marsjański NASA

Dziedzictwo „Pomysłowości”, helikopter marsjański NASA

W zeszłym miesiącu Ingenuity zakończył swoją misję jako pierwszy samolot, który przeleciał poza Ziemię.

Czego nas to nauczyło po prawie trzech latach na Marsie?

Dzisiaj, W punkcie: Dziedzictwo „Pomysłowości”, helikopter marsjański NASA.

goście

Teddy'ego Tzanitosa, Kierownik projektu helikoptera Ingenuity Mars w Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA

Pięść z Harvardu, mistrz pilota zręczności. Kierował rozwojem aerodynamiki i systemu sterowania lotem.

Charakterystyczny też

Mimi Ong, dyrektor ds. zarządzania programem technicznym w projekcie Kuiper firmy Amazon. Były kierownik projektu w firmie Al-Ibdaa.

tekst

część pierwsza

Meghna Chakrabarty: Mimi Ong nie mogła spać.

Mimi Ong: Może próbowała iść do łóżka. Nie pamiętam kiedy poszedłem spać. Prawdopodobnie było już blisko 9.

CHAKRABARTI: I pomimo zainteresowania Mimi, ciemna przestrzeń pomiędzy nią a zegarem w jej sypialni była prawdopodobnie dość daleko od miejsca, w którym wirował jej umysł… 140 milionów mil stąd.

Ong: Muszę się z tobą podzielić. Nie wiem, czy kiedykolwiek brałem w tym udział publicznie. Właściwie to poprzedniego wieczoru czułem się bardzo wzruszony, kiedy musiałem przygotować się na część, która nie wylądowała prawidłowo.

Chakrabarti: „To” był mały łazik, ważył mniej niż 4 funty i znajdował się na Marsie.

Ong: To pierwszy raz, kiedy opuszcza naszą planetę, prawda? Więc tak, z całą pewnością jest to pierwszy tego typu produkt. Nie ma gotowego przewodnika. Nazywam się Mimi Ong. Jestem byłym kierownikiem projektu helikoptera Ingenuity Mars.

Chakrabarti: Czas płynie powoli.

Ong: Byłem pod takim wrażeniem, że w końcu przeszedłem całą naszą podróż i dowiadywałem się o każdym sukcesie. Kiedy przeprowadziliśmy pierwszy weryfikację koncepcji w locie, kiedy faktycznie osiągnęliśmy masę, a potem wsadzono nas na łazik, to było niesamowite, prawda? Jakby spełniło się nasze marzenie. To jakbyśmy polecieli na Marsa, prawda? A teraz robimy to na Marsie i jesteśmy bardzo dumni.

CHAKRABARTI: Jednak zespół nadal nie wie, czy mały helikopter rzeczywiście może latać na Marsie. To jest na miejscu. Jestem Meghna Chakrabarti. Noc 18 kwietnia 2021 zbliżała się do pierwszej minuty 19 kwietnia, gdy nagle telefon MiMi się zaświecił.

ONG: I myślę, że około północy napisał do mnie Bob Balaram.

CHAKRABARTI: Mimi była szefową zespołu ds. innowacji w NASA. Balaram był głównym inżynierem zespołu.

Ong: Więc powiedziałem: „Hej, kreatywność powinna już się pojawić”. Ponieważ nastąpił upływ czasu, teraz po kilku godzinach telemetria ponownie się wyłączy. Ale mniej więcej w tym czasie napisał do mnie SMS-a. On na to: „Tak, powinien już polecieć”. Pamiętam ten tekst.

A potem oczywiście jedziesz po ciemku, docierasz na miejsce i widzisz ludzi, których nie widziałeś od dawna. To było naprawdę interesujące. W związku z koronawirusem zachowywaliśmy się bardzo dyskretnie, dlatego się nie widywaliśmy. Tak naprawdę wielu z nas po raz pierwszy znalazło się w tym samym pokoju. Nie zabrakło zatem wielu naładowanych emocji. Ale mimo wszystko – po całym tym podekscytowaniu, jakie było, było to bardzo przygnębiające. Przypominało to bardzo myślenie i poruszanie się, w tym momencie niezbyt niespokojne, ale wciąż myślenie i myślenie o wszystkich wynikach.

READ  Rozbite szkockie skamieliny zostały zrekonstruowane, aby odsłonić czaszkę starożytnego drapieżnika

Potem przyszedł czas, gdy telemetria spadła.

Control Room 1: To jest łącze w dół. Produkty danych są gotowe do wprowadzenia. Wkrótce rozpoczniemy przetwarzanie.

ONG: A potem myślę, że byłem, uh, Jarek obok mnie. Zacząłem się trochę poruszać, a on zaczął widzieć telemetrię, a ja, no wiesz, próbuję odczytać jego mowę ciała i tak dalej.

Control Room 1: To jest łącze w dół. Pobraliśmy produkty danych z marca 2020 r. Potwierdzamy, że posiadamy produkty Helicopter Data, Helicopter Telemetry i Helicopter Events.

Control Room 2: Silniki obrotowe wydają się nienaruszone, serwa tablicy próbek wydają się nienaruszone, a ogólne silniki wydają się nienaruszone.

Kontrola lotu: Kontrola lotu potwierdza, że ​​mamy EVR firmy Ingenuity. Ingenuity podaje, że wykonał rozbieg, start, wznoszenie, zawis, lądowanie, lądowanie, lądowanie i opadanie.

ONG: A dla mnie najbardziej ekscytującym momentem, w którym pozwoliłem sobie to zaakceptować, bardziej niż wideo z pierwszego lotu, które wyszło z kamery Perseverance, był moment, gdy zobaczyłem wykres wysokościomierza.

Kontrola lotu: Dane wysokościomierza potwierdzają, że Ingenuity wykonał swój dziewiczy lot (okrzyki, brawa) pierwszy lot samolotu z napędem na inną planetę.

ONG: Ponieważ wiedziałeś dokładnie, kiedy powinien się wznieść, wiedziałeś, jaka to powinna być wysokość, wiedziałeś, jak długo to trwa, a potem patrzyłeś na wibracje i wydawało ci się, że to naprawdę gładki poślizg. Potem wszystko wróciło idealnie. I myślę, że kiedy mówię, że umiem skakać, tak naprawdę mogę świętować.

To wszystko, tak. (śmiech) Tutaj ujawnia się moja maniacka strona. Musiałem zobaczyć tę fabułę. Nie mogę po prostu świętować, on już wstał i lata, tak. (Śmieje się).

Ong z Kontroli Misji: Możemy teraz powiedzieć, że ludzie polecieli helikopterem na inną planetę. (Zachęca)

Ong: Kolejna rzecz, o której tak naprawdę nie mówiłem. Przypływ adrenaliny, jest naprawdę intensywny. Pamiętam więc, że po całym tym podekscytowaniu pokój był pusty, a ja chodziłem od budynku do budynku i naprawdę zrobiło mi się niedobrze. I ktoś mówi: „Och, to zastrzyk adrenaliny”.

To była intensywna podróż, prawda? Ponieważ za każdym razem, jeśli nie pokażemy windy, prawdopodobnie nie przejdziemy do następnego kroku. Gdybyśmy tym nie polecieli, ludzie mogliby powiedzieć: „No cóż, innym razem”. Prawidłowy? Dlatego na każdym kroku nie pozwalaliśmy sobie na świętowanie naszej drużyny. W szczególności Bob i ja nie byliśmy aż tak źli, ale podobnie jak Havard Grape, Teddy Tzanitos i większość zespołu, oni myślą: nie, nie będziemy świętować, dopóki nie wydarzy się coś naprawdę ważnego, prawda? To był naprawdę pierwszy raz i myślę, że było to poczucie przyzwolenia, jakbyśmy naprawdę świętowali.

READ  Moda i odzież inspirowana kosmosem

Ten wyjątkowy, wysoce inżynieryjny i zaawansowany technologicznie zespół. Myśląc wspólnie i wypracowując sobie drogę do wyjścia z wielu miejsc, w których byliśmy zdezorientowani i jaką więź stworzyliśmy. Muszę przyznać, że kiedy o tym myślę, utwierdza mnie to w przekonaniu, że można osiągnąć naprawdę trudne rzeczy. I zrobiliśmy to. Nasz zespół był w ten sposób naprawdę połączony, ponieważ nigdy nie musieliśmy się odfiltrowywać, ponieważ było to tak trudne, że mieliśmy swobodę. Dlatego naprawdę wierzę w pracę zespołową, ciężką pracę oraz bycie bardzo technicznym i obiektywnym, aby wszystko się wydarzyło.

Powiedziałem wcześniej, że niebo nie jest granicą, co oznacza, że ​​naprawdę możesz osiągnąć wszystko.
I patrzę na kreatywność i na fakt, że teraz nie musimy pytać, czy można wysłać misje na Marsa i zacząć wykorzystywać wymiar powietrzny do eksploracji kosmosu. To świetna rzecz, którą możesz dodać do swojego arsenału eksploracji kosmosu. Myślę jednak, że patrzę na tę misję bardziej osobiście. Dla mnie to była największa nagroda, być w tak szalonym zespole, który dążył do czegoś szalonego. Ale bycie naprawdę skupionym na goleniu. To nie przychodzi cały czas. To magiczne doświadczenie zespołowe i to najbardziej pamiętam. A potem kreatywność nagrodziła nas wszystkich tym nieoczekiwanym występem, który przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania.

CHAKRABARTI: Mimi Ong. Była kierownikiem projektu helikoptera marsjańskiego Ingenuity NASA. Począwszy od tego pierwszego sukcesu 19 kwietnia 2021 r. pierwotna misja Ingenuity miała składać się z zaledwie pięciu lotów, w sumie małych przeskoków, aby udowodnić, że lot na Marsa z napędem jest możliwy. Helikopter wykonał 72 loty.

Misja miała trwać zaledwie miesiąc, ale Ingenuity trwała prawie trzy lata, obejmując ponad 18 mil powierzchni Marsa. Jednak 18 stycznia tego roku podczas 72. lotu Ingenuity uszkodził podczas lądowania co najmniej jedną łopatę wirnika. NASA zakończyła misję helikoptera wkrótce potem, ale nie bez tej ekscytującej notatki.

Lori Glaze, „Pomysłowość całkowicie zniweczyła nasz paradygmat eksploracji” – powiedział dyrektor Działu Nauk Planetarnych NASA. Albo, jak przed chwilą usłyszałeś Mimi Ong, ludzkość wciąż może sprawić, że trudne rzeczy się wydarzą. Czego więc reszta z nas może się nauczyć od małego helikoptera, który potrafi?

Dołącza do nas teraz Teddy Tzanitos. Pod koniec misji Ingenuity pełnił funkcję kierownika projektu. Teddy, witaj w On Point.

Teddy Tzantos: Cześć, Megna. Dziękuje za gościnę.

Chakrabarti: Mamy dziś także winogrona Harvard Grape. Pełnił funkcję głównego pilota Ingenuity i kierował rozwojem aerodynamiki i systemu sterowania lotem.

Harvardzie, ciebie też witam.

Harvard Grape: Witam. Dziękuję bardzo, że mnie masz.

Chakrabarti: Przede wszystkim chciałbym pogratulować Tobie i wszystkim zaangażowanym w projekt kreatywny. To naprawdę niesamowity, niemal niewyobrażalny punkt zwrotny w ludzkiej eksploracji. Dlatego chciałem to przede wszystkim powiedzieć. Ale Teddy, jak się teraz czujesz?

READ  Inwazja Rosji na Ukrainę: kosmonauci dzielą swoją wyjątkową perspektywę

To musi być coś więcej niż tylko słodko-gorzkie, że Ingenuity w końcu zakończyło swoją misję po tylu latach.

Tzantos: Tak. Powiedziałbym, że w ciągu pierwszych 24 godzin od podjęcia decyzji dotarliśmy wreszcie do końca. To było trochę słodko-gorzkie. Ale od tego czasu jesteśmy na marsjańskim odpowiedniku chmury dziewiątej.

Ostatnie dwa dni były naprawdę świetne. Zespół jest w dalszym ciągu w kontakcie z Ingenuity. Ona wciąż żyje. Mamy w zespole takie wyrażenie, WENDY, które oznacza „Jeszcze nie umarliśmy”. Świetnie się bawiliśmy, zbierając jak najwięcej informacji i próbując poskładać dokładnie to, co wydarzyło się podczas ostatniej podróży.

Ale dało to także zespołowi okazję do nabrania perspektywy i docenienia, jakie mamy szczęście, że jesteśmy częścią Ingenuity i jaką niesamowitą podróż odbył już ten mały samolot.

CHAKRABARTY: Tak, myślę, czy NASA opublikowała wczoraj kilka zdjęć przedstawiających miejsce, w którym obecnie znajduje się Ingenuity, odpoczywając gdzieś na marsjańskiej wydmie?

Tzantos: Jasne. Mamy kilka zdjęć z łazika Perseverance. Nasz zespół ściśle współpracuje z zespołem łazika. Planowaliśmy, gdy łazik okrąży wzgórze, zrobić jak najlepsze zdjęcie z punktu widokowego na miejsce spotkań Ingenuity i okolicę, skąd nasze wewnętrzne zespoły helikopterów łączą się ze wzgórzami Valinor.

CHAKRABARTI: Cóż, teraz Harvard. Jesteś oczywiście osobą, która latała na Ingenuity jako główny pilot. Za chwilę porozmawiamy o tym, jak dokładnie to się dzieje. Ale to samo pytanie do ciebie: czy jest słodko-gorzki? Czy ośmielam się zastanawiać, czy to tak, jakby stracić członka rodziny po tak długim zaangażowaniu się w projekt?

GRIP: Dla mnie jest przeważnie słodki, tak, trochę gorzki. Ale misja musiała się zakończyć w ten czy inny sposób i myślę, że w jakiś sposób zakończyła się tak, jak musiała się zakończyć. Kreatywność wciąż przesuwa granice. Tak to wyszło i tak powinno wyjść.

Uważam to za ogromny sukces. A jeśli chodzi o utratę członka rodziny, przyznam, że nie kojarzę tej postaci z Pomysłowością. Dla mnie bardziej chodzi o zespół, zespół, który zbudował kreatywność. Tego właśnie nie mogę się doczekać, wspólnych doświadczeń, bycia razem w okopach i sprawiania, że ​​to się wydarzyło.

Znowu na to patrzę, trochę emocji.

Chakrabarti: Tak. Wiesz, Harvard, naprawdę doceniam to, co mówisz. Ponieważ myślę, że teraz jest lekcja nr 1 o tym, czego możemy się nauczyć o tym, jak robić wielkie rzeczy. Nie idealizuj projektu, ludzie, na których ci zależy, to ludzie. I nie idealizuj prawdziwej pracy. Bo będzie ciężko, ale będzie warto.

Elise Haynes

„Analityk. Nieuleczalny nerd z bekonu. Przedsiębiorca. Oddany pisarz. Wielokrotnie nagradzany alkoholowy ninja. Subtelnie czarujący czytelnik.”

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *