Jak Gaby Hoffman znalazła miejsce do zabawy na planie „C’mon C’mon”

Jeśli miałeś okazję poznać Mike’a Millsa, to z pewnością jest typem reżysera, który w naturalny sposób sprawia, że ​​jego plany są zabawnym przeżyciem dla wszystkich zaangażowanych. Jego ostatnie przedsięwzięcie, „Chodź, chodź”, wydaje się nie być wyjątkiem. Przynajmniej według Gabe’a Hoffmana, który gra matkę próbującą wychować swojego syna Jessego (Woody Norman) w nowym dramacie Millsa. W rzeczywistości Hoffman żartuje, że przez większość czasu ona i jej partner Joaquin Phoenix, który gra brata Viv, Johnny’ego, „mieli dziwne rodzeństwo”, ponieważ zachowywali się jak nastolatkowie.

„Było dużo lekkości” – mówi Hoffman. „Mike robi miejsce na wszystko. To sposób na wyjście. Jest jak dobry tatuś, wiesz? Ona na to: „Ok, dzieci, OK, czy chcesz się tak bawić? No cóż. Ustawmy tutaj pewne bezpieczne granice i zacznij to robić”.

W ciągu kilku tygodni piosenka z Los Angeles „C’mon C’mon” odkryła, że ​​Viv z Los Angeles prosi swojego nieco zrażonego brata, aby zaopiekował się Jessem, po tym jak okazało się, że przekonanie go zajmie trochę czasu. jej mąż (Scoot McNairy) do placówki zdrowia psychicznego w Północnej Kalifornii. W trakcie filmu Johnny, dziennikarz głosowy, ciągnie swojego charyzmatycznego siostrzeńca do Nowego Jorku i Nowego Orleanu, kontynuując jednocześnie pracę nad długoterminowym projektem.

„Pierwsza scena, którą nakręciłem z Joaquinem, była tak niezapomniana, ponieważ jeszcze się nie spotkaliśmy” — wspomina Hoffman. „Więc przed kamerą dzwonienie do pracy, otwieranie drzwi, aby powitać go w moim domu, było naszym pierwszym spotkaniem. Z jakiegoś powodu była to naprawdę fajna scena do nakręcenia, chociaż była naprawdę szybka. Było wiele niedopowiedzianych i niedopowiedziane, oczekiwanie I wszystkie te rzeczy. W tym związku było wiele kolorów, które były w tamtym czasie, a my po prostu kontynuowaliśmy odkrywanie, co jest moją ulubioną rzeczą. Pomyślałem: „Mogę po prostu zrobić tę scenę sto razy i skończ z tym. To jest film Dla mnie.

READ  Satelity wypatrują wielorybów z kosmosu

Mills i Hoffman spotkali się prawie dziesięć lat przed filmowaniem, ale nie byli w tych samych kręgach towarzyskich, kiedy zaczął pisać scenariusz (jednak są teraz). To właśnie jej praca nad klasycznymi serialami telewizyjnymi „Dziewczyny” i „Przezroczysty” skłoniła go do napisania tej postaci z myślą o niej.

„Zawsze była zdumiona, zawsze zlekceważyła frazesy i frazesy” – mówi Mills. „Zawsze jestem zaintrygowany, ponieważ nigdy nie wiedziałem, co zrobi dalej. Poza tym jest naprawdę zabawna. Znajduję ją w histerii. Wiedziałem o tym wszystkim. Wiedziałem, że jest mamą. Joaquin obok siebie. Mówię: „To wydaje mi się jak rodzina”. „Mam wrażenie, że ta dwójka będzie się dogadać lub ta dwójka będzie się dobrze bawić”.

Nawet po sukcesie „Początkujących” i „Kobiet XX wieku” Mills mówi, że był bardzo zdenerwowany jej promocją projektu. ogłoszenie , „[The character is] Ta osoba jest bardzo agresywna, hiperinteligentna, bardzo intensywna. To jest rodzaj drugoplanowej roli, a on wspiera tych facetów. Po prostu to zobaczysz i będziesz do tego bardzo mądry. Wtedy ją spotkałem i jest niesamowicie inteligentna w ten bardzo duchowy sposób, ale też bardzo komunikatywna i bardzo przystępna. Kochana bardzo zabawna osoba. Więc tak, całkowicie bałem się, że powie nie, szczerze mówiąc”.

Wszystkie filmy Millsa były na wpół autobiograficzne, ale Hoffman uważa, że ​​Viv nie jest oparty na kimkolwiek konkretnym. Zamiast tego Viv jest swego rodzaju konstelacją wielu kobiet przez całe jego życie.

Hoffman wspomina swoją pierwszą kolację z Millsem: „Pamiętam, że pomyślałam, że brzmiała jak ktoś, kogo znam”. „Tak, nie rozmawialiśmy zbyt wiele o Viv tamtej nocy, nie sądzę. Pamiętam, że rozmawiałem tylko o życiu, ojcostwie, rodzinie, filmach, muzyce i wszystkich ludziach, których znaliśmy razem. godzin. I pamiętam jego opis [the character] Trochę, ale to był tylko ogólny kolor, który mi dał”.

READ  MTG kłóci się z przedstawicielem Cheneyem o „żydowski laser kosmiczny”

Hoffman zagrała w filmach z popularnymi scenariuszami, takimi jak „Możesz na mnie liczyć” Kennetha Lonergana i „Życie przed wojną” Todda Solondsa, ale mówi, że kiedy dostała scenariusz do „C’mon C’mon”, czuła się najlepiej rzecz, którą kiedykolwiek czytała, zniknęła.

„Jestem matką Mike’a i mam wiele podobnych uczuć” – mówi Hoffman. „Było w nim tyle piękna, radości, złamanego serca, zniszczenia i prawdy, że dla mnie, z lekkim dotykiem, poczułem się tak bardzo dumny z Mike’a, że ​​był w stanie znaleźć to nawet w tym ostatnim cięciu. naprawdę był w stanie uderzyć wszystkie te nuty, jednocześnie sprawiając, że coś, co wydawało się być rodzajem wdzięku emocji, było tak łatwe. Wiesz? Chodzi o to, jak się do mnie czujesz! Jednak nie wiem, to jest jak utwór muzyczny we śnie czy coś w tym stylu.

Elise Haynes

„Analityk. Nieuleczalny nerd z bekonu. Przedsiębiorca. Oddany pisarz. Wielokrotnie nagradzany alkoholowy ninja. Subtelnie czarujący czytelnik.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top