Pięć notatek po porażce Bayernu Monachium 3:2 z Bochum

Pięć notatek po porażce Bayernu Monachium 3:2 z Bochum

Nie można zaprzeczyć, że jeden z najgorszych okresów występów i wyników ostatniej dekady został niestety przedłużony po bardzo dziwnym meczu z VfL Bochum. Dzisiejszy mecz znacznie różnił się od wygranej 7:0 w pierwszym meczu. Nie przedłużając dalej cierpienia, oto notatki dotyczące dzisiejszej straty.

Wielkie „wyłączenie”.

Po trzech kiepskich występach z rzędu podobny schemat staje się jeszcze bardziej widoczny. Bayern Monachium ma „wyłącznik”. Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu zespół w pewnych momentach traci koncentrację, a prawdopodobieństwo zdobycia gola dla drużyny przeciwnej dramatycznie wzrasta. Wrzut z autu wystarczył przeciwko Leverkusen, przerwa w pierwszej połowie z Lazio, pierwsza przerwa w meczu z Bochum – wszystkie przerwy w meczu, które doprowadziły do ​​tego, że Bayern przeszedł od mniej więcej kontrolowania gry do utraty gola lub dużej straty od początku strzelali sobie okazje, jakby nigdy nie byli rywalami.

Gracz numer 12 robi różnicę

Istotny wpływ na przebieg meczu miały protesty kibiców na szczeblu Bundesligi przeciwko inwestorskiemu projektowi Niemieckiej Ligi Piłki Nożnej. Borussii DortmundEmre Can i Niklas Volkrug ze swojej drużyny wyrazili rozczarowanie sytuacją i uznali protesty za poważne zakłócenie meczu i jeden z głównych czynników remisu z Wolfsburgiem. Nie ma wątpliwości, że protest mocno zakłócił rytm dzisiejszego meczu. W okresach pierwszej i drugiej połowy, kiedy Bayern zwiększał presję na Bochum, protesty doprowadziły do ​​poważnych zatrzymań, które zmieniły przebieg meczu i okazały się piętą achillesową Bayernu.

Wysokiej jakości gracze, bardzo przeciętny zespół

Bayern nie spisał się dzisiaj źle w porównaniu z dwoma ostatnimi meczami. Jednak ich przeciwnik był także zauważalnie słabszy. Wielu zawodników pokazało się z dobrej strony, a zespół stworzył wiele okazji do zdobycia gola. Jednak mając 3,6 punktu dla Bayernu w porównaniu do 1,5 dla Bochum, udało im się przegrać mecz, w którym można było wygrać, przez zmarnowane szanse na zdobycie gola i indywidualne błędy w obronie. Rok temu zrozpaczony Kylian Mbappe stwierdził po meczu, że PSG przegrało to spotkanie Liga Mistrzów Remis z Bayernem, bo grali z drużyną, którą nie byli. W tej chwili wydaje się to bardzo odległą przeszłością.

READ  Sivan Hassan cudem wygrywa po upadku

Sama taktyka zaprowadzi Cię daleko

Zmiany w treningu to obecnie gorący temat. Tuchel co najmniej dwa razy w każdym meczu staje przed pytaniami o swoją przyszłość. Należy jednak zadać bardziej palące pytanie: czego brakuje tej drużynie? Z tego powodu Tuchel nigdy nie był w stanie udzielić odpowiedzi. Nawet jeśli wydaje się, że taktyka działa na korzyść Bayernu, w drużynie brakuje spójności, co skutkuje nieciągłym występem i wieloma dziurami do znalezienia. Czy jest to brak dyscypliny, motywacji, czy jedności zespołu? Jakakolwiek byłaby odpowiedź, wydaje się, że ten zespół szkoleniowy nie jest w stanie rozpoznać problemu, a tym bardziej nie jest w stanie go rozwiązać. Potrzebna jest zmiana!

Ciężkie czasy dla Upamecano

To już dwa mecze z rzędu, w których francuski obrońca został odesłany do szatni i przy okazji przyznał rzut karny, co sprawiło, że porażka zespołu, który już walczył o wyjście z bardzo słabej serii występów, była nieunikniona. Cokolwiek stanie się z Dayotem Upamecano, w tej chwili zawieszenie wynikające z jego czerwonych kartek wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Upamecano, bestia obrońcy w swoim najlepszym dniu, naprawdę musi wykorzystać tę przerwę, aby znaleźć formę, dzięki której będzie mógł wnosić wkład przez resztę sezonu.

Tabitha Montgomery

„Nieuleczalny badacz twittera. Amatorski adwokat mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany guru muzyki. Becon ćpuna. Skłonny do napadów apatii”.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *