Stany Zjednoczone pracują nad ograniczeniem emisji z rur wydechowych i spowolnieniem przechodzenia na pojazdy elektryczne do 2030 r

Otwórz ten obraz w galerii:

Ładowanie pojazdu elektrycznego Ford F-150 Lightning u dealera w Groveport w stanie Ohio, 19 października 2023 r.Brian Kaiser / Serwis informacyjny New York Timesa

Administracja prezydenta USA Joe Bidena jest gotowa złagodzić proponowane roczne wymagania do 2030 r., począwszy od szeroko zakrojonego planu agresywnego ograniczenia emisji z rur wydechowych i zwiększenia sprzedaży pojazdów elektrycznych, podało w niedzielę Reuterowi dwa źródła.

Producenci samochodów i związek zawodowy United Auto Workers wezwali administrację Bidena do spowolnienia proponowanego wzrostu sprzedaży pojazdów elektrycznych. Twierdzą, że technologia pojazdów elektrycznych jest nadal zbyt droga dla wielu głównych amerykańskich konsumentów i że potrzeba więcej czasu na rozwój infrastruktury ładowania.

W kwietniu 2023 r. EPA zaproponowała, aby wymagać ograniczenia emisji z nowych pojazdów o 56% do 2032 r. Zgodnie z pierwotną propozycją EPA obejmującą lata 2027–2032 producenci samochodów mieli dążyć do tego, aby pojazdy elektryczne stanowiły 60% ich produkcji pojazdów. 2030 i 67%. % do 2032 r., aby spełnić bardziej rygorystyczne wymogi w zakresie emisji.

Zgodnie ze zmienionym rozporządzeniem końcowym, które ma zostać opublikowane już w przyszłym miesiącu, EPA spowolni tempo proponowanych rocznych wymogów w zakresie emisji do 2030 r. Oczekuje się, że nowe tempo spowoduje, że pojazdy elektryczne będą stanowić mniej niż 60% wszystkich wyprodukowanych pojazdów. Źródła podają, że do 2030 r.

UAW, która poparła Bidena w styczniu, mimo że republikanin Donald Trump stwierdził, że przepisy Bidena dotyczące samochodów zagrażają miejscom pracy w branży motoryzacyjnej, twierdzi, że propozycja EPA powinna zostać zmieniona, aby zwiększać rygorystyczność „stopniowo” i wprowadzać ją w „dłuższym okresie”.

Alliance for Automotive Innovation (AAI), grupa branżowa reprezentująca General Motors, Ford Motor Co., Stellantis, Toyota, Volkswagen i inne, w zeszłym roku nazwała pierwotną propozycję EPA „nierozsądną i nieosiągalną” i nalegała, aby „przyjęcie wymagań do 40. 50%. (pojazdy elektryczne, elektryczne i paliwowe) w 2030 r. Pojazdy elektryczne stanowiły ok. 8% sprzedaży w 2023 r.

READ  Skurcz i jak go wykryć. Biuro podróży pod ostrzałem: ściągawka CBC Marketplace

Następne kilka lat będzie kluczowych dla rynku pojazdów elektrycznych, powiedział w niedzielę dyrektor generalny AAI, John Bozzella.

„Dajcie rynkowi i łańcuchom dostaw szansę na nadrobienie zaległości, utrzymanie wyboru dla klientów, umożliwienie pobierania większej liczby opłat publicznych w Internecie oraz umożliwienie pożyczkom przemysłowym i ustawie o kontroli inflacji wykonanie swojej pracy i wpłynięcie na transformację przemysłową” – powiedział Bozella.

„The New York Times” donosił wcześniej o planach EPA i stwierdził, że poprawiona propozycja zwiększa wymogi w latach 2030–2032.

Rzecznik EPA powiedział, że propozycja jest nadal poddawana przeglądowi międzyagencyjnemu i że planuje sfinalizować przepis, który jest „łatwy do osiągnięcia, zapewnia poważną redukcję zanieczyszczenia powietrza i klimatu oraz zapewnia korzyści gospodarcze”.

W zeszłym tygodniu Sojusz na rzecz Innowacji Motoryzacyjnych spotkał się z Białym Domem i Agencją Ochrony Środowiska, aby omówić tę propozycję, natomiast urzędnicy Tesli odbyli osobne spotkanie w Białym Domu 9 lutego.

Oczekuje się, że EPA zajmie się także innymi obawami zgłaszanymi przez producentów samochodów, w tym propozycją znacznego ograniczenia emisji cząstek stałych z pojazdów napędzanych gazem, co zdaniem branży faktycznie wymagałoby filtrów cząstek stałych w każdym pojeździe napędzanym gazem.

Producenci samochodów sprzeciwiają się także planowi Agencji Ochrony Środowiska (EPA) polegającemu na znacznym wyeliminowaniu stosowania „wzbogacania” – strategii mającej na celu poprawę osiągów i zapobieganie uszkodzeniom silnika na skutek gorących gazów spalinowych – co ich zdaniem uniemożliwi im używanie niektórych silników.

Producenci samochodów wszczęli także alarm w związku z propozycją Departamentu Energii dotyczącą gruntownego przeglądu sposobu obliczania wskaźnika zużycia paliwa odpowiadającego olejowi w przypadku pojazdów elektrycznych w programie średniego zużycia paliwa Departamentu Transportu, twierdząc, że znacznie podwyższyłoby to kary za nieprzestrzeganie przepisów.

Departament Energii przesłał poprawioną propozycję ostatecznego przepisu do Białego Domu do przeglądu 9 lutego. Oddzielna propozycja Departamentu Transportu mająca na celu zaostrzenie wymagań CAFE spodziewana jest późną wiosną.

READ  W Vancouver otwiera się restauracja ze smażonym kurczakiem i makaronem

Elise Haynes

„Analityk. Nieuleczalny nerd z bekonu. Przedsiębiorca. Oddany pisarz. Wielokrotnie nagradzany alkoholowy ninja. Subtelnie czarujący czytelnik.”

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *