Maciej Rybus odpadł z Polski po dołączeniu do rosyjskiego klubu Spartak w Moskwie

Maciej Rybus został zwolniony przez Polskę po tym, jak rosyjski klub Spartak dołączył do Moskwy.

Trener Cheslaw Miknevich również wykluczył wybór obrońcy na mistrzostwa świata tej zimy.

Polska odmówiła gry z Rosją w półfinale baraży Mistrzostw Świata zaplanowanych na marzec z powodu inwazji na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego.

Od początku konfliktu kraj przyjął ponad 3,5 mln ukraińskich uchodźców.

32-letni Rybus grał w drużynie Locomotive Moscow w latach 2017-2022. Jednak 11 czerwca dołączył do rywali miasta Spartaka w wolnej wymianie.

Według Polskiego FA Sportowcy W przeciwieństwie do jego międzynarodowych kolegów z drużyny Kresekorsa Kryzhovyaka i Sebastiana Simańskiego, którzy są „gotowi do opuszczenia Rosji”, kwestia ta ma kluczowe znaczenie dla decyzji Rifusa o pozostaniu w Rosji.

Na przykład Krychowiak wykorzystał przepisy FIFA, które pozwalają graczom z lig rosyjskich na jednostronne zawieszenie kontraktu. AEK dołączył do Aten w marcu na krótkoterminowej pożyczce do końca sezonu.

Raport PZPZ: „Trener reprezentacji Polski Chesław Miknevich rozmawiał z przebywającym obecnie w Polsce Maciejem Rybusem po zakończonym w zeszłym tygodniu zgrupowaniu kadry narodowej.

– Ze względu na obecną sytuację klubową nie zostanie on zaproszony na wrześniowe zgrupowanie kadry narodowej i nie weźmie pod uwagę zespołu przy ustalaniu Pucharu Świata, który odbędzie się w Katarze. Struktura drużyny.

Ribus rozegrał 66 meczów dla Polski, co czyni go jednym z najbardziej ograniczonych obrońców w kraju.

Polska jest w grupie C z Argentyną, Meksykiem i Arabią Saudyjską na mundialu.

(Zdjęcie: Getty Images)

READ  Aramco idzie za Rosją w sprawie umowy naftowej w Polsce Aktualności OPEC

Henry Herrera

„Irytująco skromny fanatyk telewizyjny. Totalny ekspert od Twittera. Ekstremalny maniak muzyczny. Guru Internetu. Miłośnik mediów społecznościowych”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top