12 kwietnia, 2021

taniec.org.pl

Informacje o Polsce. Wybierz tematy,

ZAKSA – Jastrzębski: Rekord pobity przez drużynę Kirby | Puchar Polski

– Mam nadzieję, że zakończymy finał z ZAKSem w takim samym nastroju jak półfinały, które za chwilę zostaną przegryzione. Jeśli przegramy, wrócimy z niczym, a nasze szybkie zwycięstwo nad Trefflem nie będzie już wspominane. Jeśli wygramy, powiemy, że jesteśmy na gazie – przed rozpoczęciem finału Pucharu Polski Jacobe Bobivzak – powiedział Zastrapsky Vakilin Liberos. Jego zespół był w stanie zobaczyć trzy-setowe zwycięstwo nad gdańszczanami pod względem przewagi przed niedzielnym finałem, ponieważ ZAKSA przypieczętował umowę zaledwie pięć meczów po Aloron CMC Wardha Javierci. W obliczu szansy na zdobycie ósmego w historii trofeum jeszcze bardziej wzmocnili skrzydła. O pierwsze tego typu trofeum mieszkańcy Justrasby dążą od 2010 roku. – Najlepszych zostawiliśmy na finał – zapewnił ich kapitan Yuri Claudier.

Zespół Orange naprawdę rozpoczął ten mecz od szarży, a po stronie boiska było dużo energii. Jednak ciężkie zagrania i ataki Alexandra Olive zostały zakończone, przy wsparciu Chugasa Coxmarka i Kamila Seminyuka, co pozwoliło drużynie z Gadjersin-Temple na zbudowanie bezpiecznej przewagi. W końcu odbierający Rafas Simura zareagował na to, dzięki czemu drużyna Orange mogła podejść do przeciwników dwojgiem oczu. Ostatecznie to Jaxa celował w ataku (skuteczność od 67 do 52 proc.), Kończąc część Premier na jego korzyść, mimo że gra była znacznie słabsza od rywali (tylko 39 proc.). O ich sukcesie zadecydowała niewielka liczba błędów, z których tylko dwa dotyczyły kręconych mężczyzn, a osiem – sklepikarzy. Co ciekawe, żadna ze stron nie natknęła się na wąską grupę rywali.

Chociaż podopieczni Nicoli Kirby’ego po prawie dwóch godzinach gry poprzedniego dnia nie wykazywali oznak zmęczenia, drużyna Orange nie opuściła rąk. Jedno uczucie było dobre, a Simura zdobył trzy punkty. Po stronie ZAKS, MVP sobotniego półfinału, Jacob Kochanowski, odegrał kluczową rolę w wyrównaniu strat, mając dwa kluczowe punkty w secie swoim serwisem. Pod koniec wyścigu loki zaczęły się na piątym biegu, a dzięki genialnemu atakowi Seminiaka i zwartej objętości ponownie zaczęli dyktować warunki. Dwa bloki w Olive i Coxmarku sprawiły, że tablica wyników ponownie zakończyła się remisem, a losy drugiej partii rozstrzygnęły się na korzyść. Po udanym ataku Coxmarka i ciasnym bloku Seminiaka, podopieczni Nicoli Kirby, którzy w meczu prowadzili 2: 0, przeszli nerwową próbę.

READ  Stany Zjednoczone. Wybuch w Nashville. Nagranie z kamery osobistej policjanta

Gracze justrasi nie mogą się wzajemnie winić, ponieważ utrzymywali ponad 50% skuteczności w ataku, nie ustępowali swoim konkurentom na polu serwisowym, robili swoje zagrania (62% celności). Jednak to wszystko nie wystarczyło, aby zasłonić ZAKS-a w ataku, którego interesujący był Seminyuk (nawet w 90 procentach skuteczny). Z niewielkim wolumenem i asem serwisowym Alivki, publiczność Wybrzeża Kości Słoniowej szybko zakończyła swoją pracę i zdobyła ósme polskie trofeum w historii. Tym samym pobił też rekord pod względem liczby zdobytych trofeów, gdyż dotychczas dzielił się nim z pozostałymi siedmiokrotnymi zwycięzcami turnieju, czyli Scrą Peczatowem i AZSem Allsteinem.

Teraz myśli Wybrzeża Kości Słoniowej trafiają dopiero do Ligi Mistrzów, w której w pierwszym półfinale zmierzą się z Zenitem Kazanem Bartosa Bednorsa. Pierwszy gwizdek tłumu zabrzmi w czwartek 17 czasu polskiego. Z kolei jastrzębi zaczęli przygotowywać się do ćwierćfinału Plaslica, w którym wyląduje ich rywal.

GRUPA AZOTY ZAKSA KDZIERZYN-KOŹLE – WĘGIEL JASTRZĘBSKI 3: 0 (25:20, 27:25, 25:15)

Saxa: Tonyuti, Alivka, Kochanovsky, Coxmarek, Seminyuk, Smith and Sadorki (L), Cloth, Dervabordi. Trener: Kirby.

JASTRZĘBSKI: Kamba, Louatti, Claudier, Al Hashadi, r. Simura, Vinevsky i Bobivsak (L), Bucky, Kosok. Trener: Cardini.

MVP: Seminio. Orzekali: Burkiewicz i Kolendovsky.