Reprezentacje Polski i ich rekordowe wyniki. Te mecze pamięta się do dziś

  • Polacy osiągali różne wyniki historyczne w różnych dziedzinach piłki nożnej, koszykówki i hokeja.
  • Wielu z nich do tej pory biło rekordy. Na podstawie punktów lub bramek w odpowiednim meczu
  • Po zwycięstwie 7-0 nad Haiti na mundialu w 1974 roku włoski dziennik Corriere della Sera napisał: „Mecz w Monachium był polską symfonią z dwudziestoma dwoma nogami, jedną piłką i jedenastoma głowami”.
  • Podobne historie można znaleźć na stronie głównej Onetu

Polscy koszykarze rozpoczęli eliminacje do Mistrzostw Europy 2023 w Słowenii i Izraelu, pokonując w pierwszym meczu Albanię 125:19.

– Odnieśliśmy wielki sukces, ale nie każdy może liczyć na taką decyzję. Gdybyśmy nie pokonali Albanii, nie mielibyśmy powodu do udziału w tych eliminacjach. Może nie pamiętam takiego jednostronnego meczu, kiedy grałem dla juniorów lub trenerów. Myślę, że na początku graliśmy ze słabym przeciwnikiem, ale tak naprawdę dopiero niedziela będzie prawdziwym sprawdzianem. Ten mecz nie pokazuje, gdzie jesteśmy. Dopiero po spotkaniu z Turcją możemy powiedzieć wszystko, ale rywale nie są już tak silni jak wcześniej – powiedziała po meczu skrzydłowa reprezentacji Polski Aniska Skoppel.

Fot. Marek Zakrzewski/PAP

Polscy koszykarze pokonali Albanię w Gnisnowie

Trener drużyny Maros Kovacic również uderzył w głowę i ocenił grę. – Cieszę się, że mogę utrzymać ostrość podczas jazdy przy różnicy 60 lub 80 punktów. Osobiście nie zrobiliśmy wiele złego. Jednak dzisiaj ciężko było cokolwiek ćwiczyć, bo po jednym czy dwóch podaniach mieliśmy pozycje otwartego rzutu. Prosiłam jednak o czas w czwartej kwarcie, bo czasami dostawałam komentarze na temat rywalizacji kobiet. Ponieważ Albańczycy nie wykorzystali naszych błędów w tym meczu, takie sytuacje w meczu z Turcją mogą doprowadzić do utraty punktów – ocenia polski trener.

1955: Polska – Anglia 140:44

Polscy koszykarze mogą wygrać niespodziewany turniej Eurobasket na Węgrzech w 1955 roku. Turniej rozpoczęli od czterech zwycięstw: Jugosławii, Austrii, Anglii i Francji. To już trzeci rekordowy mecz – najwyższe w historii zwycięstwo polskich białych i czerwonych w koszykówce.

READ  Kwalifikacje olimpijskie: Polska zmartwiona wydarzeniami dnia 1 Akcja

Ponadto Polacy ustanowili wiele aktualnych do dziś rekordów Eurobasketu: więcej punktów w meczu (144), więcej punktów w drugiej połowie (75) i więcej zwycięstw w drugiej połowie (75:13). Najwięcej punktów dla Polski zdobył Władysław Pawlak – 24.

1974: Polska – Haiti 7-0

Mecz pamiętają wszyscy, którzy kibicowali Piao Geroni na Mistrzostwach Świata w 1974 roku w Niemczech. Po zwycięstwie 3:2 na ceremonii otwarcia z Argentyną w Pucharze Świata po raz pierwszy zagrała drużyna Casimiera Korsky’ego – drużyna Haiti.

Fot. Stanisław Jakubowski / PAP

Od lewej: Jersey Gorko, John Tomaszowski i Casimierz Tina (czerwiec 1974) przed meczem z Haiti

Powinno to być starcie dwóch najlepszych strzelców: Andrzeja Szarmacha i Emmanuela Sanona. Polak dobrze zapamiętał ten mecz, bo trzy razy był w siatce przeciwko rywalom. Grzegorz Lato strzelił dwa gole, a Kazimierz Dina i Jerzy Gorgo po jednym. 7-0 to maksymalne zwycięstwo reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata lub Mistrzostwach Europy.

„Mecz w Monachium był polską symfonią z dwudziestoma dwoma nogami, jedną piłką i jedenastoma głowami” – napisał po meczu włoski dziennik Courier Della Serra.

1993: Polska-Chiny 21: 1

Polscy hokeiści, którzy od lat 30. grali w kolejnych mistrzostwach świata, nie wygrali na dużą skalę. Najlepszy wynik to czwarte miejsce w 1931 roku.

Jednak 60 lat później w Eindhoven odbył się mecz, który do dziś jest rekordowy dla Polski. Biali i Czerwoni pokonali Chińczyków 21:1. Bohaterem był 25-letni Piotr Stung, który strzelił w meczu 6 bramek, co jest dotychczasowym rekordem polskiej drużyny. .

Były to tylko mistrzostwa świata grupy B, ale Polacy byli o krok od awansu do grupy A, gdzie załatwiono sprawy medalowe. W kontrowersyjnych okolicznościach przegrali z Wielką Brytanią.

2005: Polska-Azerbejdżan 8:0

Anglia też jest dobrą drużyną, ale dziś Polacy pokazali więcej. Podczas mundialu na pewno przeszłaby długą drogę – ówczesny trener Azerbejdżanu Carlos Alberto Torres nie mógł się pochwalić. Jakby zapomniał, że jego drużyna jest taka słaba. To prawda, Brazylijczyk po raz pierwszy w życiu zobaczył tak wysoki poziom na tablicy optycznej. – Grałem w wielu miejscach, ale nigdy nie widziałem tak świetnej pozycji dla zespołu – dodał.

Trzy z ośmiu goli strzelonych przez Tomasza Frankowskiego, potężnego promotora mistrzostw świata w Niemczech. Ale „Frank” nie wyszedł poza granice zachodnie, ale rok później. Jednak przez chwilę był w stanie wejść do notatnika mężczyzny z Wysp Brytyjskich.

– Jak ma na imię ten człowiek? Skaut Arsenalu Bobby Bennett zapytał o byłego strzelca Wisły Kraków.

– Frankowski – odpowiedział przewodnik.

– Ile on ma lat?

– 31.

– Szkoda – zakończył rozmowę, po czym podał z kartki nazwisko polskiego napastnika.

2009: Polska – San Marino 10-0

To maksymalne zwycięstwo reprezentacji Polski w oficjalnym turnieju. Personel techniczny spotkania spojrzał na AB Smallera i uśmiechnął się w milczeniu. Polski napastnik nie do końca pamięta, ile strzelił bramek. „Nie wiem, nie liczę” – zażartował po meczu. Ale wiele osób wpadło w pułapkę, którą powinien był wiedzieć. – Podniósł piłkę z tego meczu. Ciężko wygraliśmy, bo byliśmy podekscytowani po przegranej 2-3 w Belfaście. Leo Beanhawker stworzył wtedy super ofensywny skład – sprawdził Jacka Krisinovica, który w meczu grał na lewym obronie.

Fot. Adam Ciereszko / PAP

Polska prowadzona przez Leo Beinhawkera (B) w meczu z San Marino (1 kwietnia 2009)

Dobrze pamiętam to spotkanie. Do dziś mam zdjęcie zrobione na ławce trenerskiej w moim pokoju. Wiesz dlaczego? Bo rzadko zdarza się, aby ktoś zdobył taki wynik w meczach treningowych. Oto oficjalny mecz reprezentacji narodowej o punkty i liczby parzyste. Wyjaśnienie przed meczem? Tradycyjnie tak było. Ale nie padły żadne mocne słowa. Nie mogłem ich nakarmić. Zgodził się zawodnik San Marino – Raffae Oladowski, były asystent Pincockera.

Henry Herrera

„Irytująco skromny fanatyk telewizyjny. Totalny ekspert od Twittera. Ekstremalny maniak muzyczny. Guru Internetu. Miłośnik mediów społecznościowych”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top