Polska odrzuca orzeczenie sądu UE o zamknięciu dużej kopalni węgla brunatnego

WARSZAWA, Polska – Władze w Polsce odrzuciły w poniedziałek orzeczenie Sądu Najwyższego UE nakazujące natychmiastowe zamknięcie dużej kopalni węgla brunatnego, mówiąc, że wstrząśnie to systemem energetycznym kraju i doprowadzi do zwolnień tysięcy pracowników.

Polska nie zamknie kopalni węgla brunatnego w Troi na granicy Niemiec i Czech – powiedział minister rozwoju Jarosław Kovin, który podejmuje „poważniejsze wysiłki dyplomatyczne i prawne” związane z zapewnieniem sprawnego funkcjonowania kopalni. Elektrownia wytwarza 7 proc. Polskiej energii.

W piątek sąd UE nakazał natychmiastowe wstrzymanie przesłuchania kopalni w sprawie zarzutów Pragi o odprowadzanie wód gruntowych z terytorium Czech. Jest to środek tymczasowy i oczekuje się na wydanie pełnego wyroku sądu.

Kovin powiedział, że orzeczenie sądu jest „nieodpowiednie” do sytuacji i może doprowadzić do „utraty dziesiątek tysięcy miejsc pracy i poważnych zakłóceń w systemie energetycznym Polski”, a także do odcięcia prądu w milionach domów.

Premier Matos Moraveki odbył nadzwyczajne spotkanie z menadżerami PGE, państwowej spółki energetycznej obsługującej kopalnię i fabrykę, oraz władzami regionalnymi w południowo-zachodnim Wrocławiu.

Dążąc do realizacji ambitnych celów UE w zakresie redukcji CO2, Polska stopniowo emituje węgiel kamienny, ale nadal polega na węglu brunatnym. Najnowszy plan energetyczny mówi, że ostatnia kopalnia zostanie zamknięta do 2049 roku, ale krytycy twierdzą, że nastąpi to wkrótce, ponieważ polskie wydobycie węgla jest nieefektywne i wiąże się z ogromnymi kosztami.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że od lat prowadzą rozmowy z Pragą na temat kopalni Turo i uważają, że osiągnięto porozumienie. Krytycy i opozycja mówią, że to nie wystarczy, ale wszyscy w Polsce są zgodni, że nie ma możliwości zamknięcia kopalni i elektrowni.

Awaria w zeszłym tygodniu w kolejnej elektrowni PGE na węgiel brunatny w Belgado była odczuwalna w całej europejskiej sieci energetycznej i zmusiła operatorów do uzupełnienia utraconej mocy.

Wiceprezes PGL Powell Sliva powiedział na nadzwyczajnym posiedzeniu komisji parlamentarnej, że zamknięcie kopalni i zasilanej przez nią elektrowni będzie konieczne. Oszacował zwolnienia tysięcy pracowników na 13,5 miliarda szlamów (3,6 miliarda USD; 3 miliardy euro) i stracił inwestycje w filtry i modernizację przyjazną dla środowiska.

READ  Wirus koronowy w Polsce. Nowe przypadki infekcji i śmierci - 23 marca

Węgiel stanowi 65 proc. Polskich źródeł energii, w tym 17 proc. Z węgla brunatnego, a 25 proc. Pochodzi ze źródeł odnawialnych. Nadmierna zależność Polski od węgla jest źródłem napięć w 27-państwowej Unii Europejskiej, która dąży do realizacji ambitnych celów ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w obozie.

Arzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top