Imigranci starają się o wjazd do Polski, UE szykuje sankcje wobec Białorusi

Warszawa ogłosiła w środę, że wzmocniła granicę, ponieważ migranci, którzy utknęli na Białorusi, kilkakrotnie podejmowali próby przedostania się do Polski w nocy, podczas gdy Unia Europejska przygotowuje się do nałożenia sankcji na Białoruś w związku z kryzysem.

W środę 27 ambasadorów obozu przyznało, że „wojna hybrydowa” prezydenta Aleksandra Łukaszenki – podstawa prawna nowych sankcji – zwiększa liczbę migrantów lecących na Białoruś, by dotrzeć do granicy UE.

„Pan Łukaszenko… nieuczciwie wykorzystuje ludzi szukających schronienia jako zakładników w swojej cynicznej grze o władzę” – powiedział na Twitterze niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Mass.

Opisał zdjęcia zrobione z białoruskiej granicy jako „straszne” dla ludzi uwięzionych w mroźnych warunkach bez jedzenia i schronienia, ale powiedział, że nie może to zagrozić UE.

Unia Europejska (UE) oskarżyła Białoruś o zachęcanie migrantów z Bliskiego Wschodu, Afganistanu i Afryki w odwecie za wcześniejsze sankcje nałożone na Mińsk za łamanie praw człowieka.

Łukaszenka zaprzeczył używaniu imigrantów jako broni, zdobywając w środę nowe poparcie swojego najpotężniejszego sojusznika Rosji, obwiniając UE o kryzys i wysyłając dwie bomby strategiczne do patrolowania białoruskiej przestrzeni powietrznej.

„Jest oczywiste, że katastrofa humanitarna ma miejsce w następstwie niechęci Europejczyków do demonstrowania ich przywiązania do swoich europejskich wartości” – powiedział na konferencji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Zobacz | Co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej? Fryer Stewart z CBC Rosnące napięcia, obawy związane z prawami człowieka – i z czym borykają się globalni migranci:

Na granicy polsko-białoruskiej narasta impas imigracyjny

Polscy i unijni urzędnicy oskarżyli białoruski rząd o deportację migrantów w odwecie za sankcje, ale rosną obawy o bezpieczeństwo migrantów po śmierci co najmniej 10 osób. 2:01

Kanclerz Niemiec Angela Merkel rozmawiała telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i wezwała Moskwę do wywarcia presji na Białoruś w związku z sytuacją na granicy – poinformowała rzeczniczka niemieckiego rządu. Biuro Putina poinformowało, że zalecił członkom UE, aby Merkel omówiła kryzys bezpośrednio z Mińskiem.

READ  Polska planuje zamknąć najbardziej zanieczyszczoną elektrownię w Europie do końca 2036 r.

Tysiące ludzi zgromadziło się w tym tygodniu na granicy, gdzie zasieki z drutu kolczastego i polscy żołnierze wielokrotnie blokowali im wjazd. Część imigrantów próbowała włamać się za pomocą kłód, łopat i innych narzędzi.

„To nie była spokojna noc. W rzeczywistości było wiele prób przekroczenia polskiej granicy” – powiedział na antenie PR1 minister obrony Mariusz Błaszcz.

Nagranie z granicy uzyskane przez Reutersa pokazało małe dzieci i niemowlęta wśród uwięzionych tam ludzi.

„Jest tu wiele rodzin z dwu- lub czteromiesięcznymi dziećmi. Nie jedli nic przez ostatnie trzy dni” – powiedział Reuterowi osoba, która zamieściła wideo, która odmówiła nazwania się imigrantami.

Imigranci znajdują się po białoruskiej stronie granicy z Polską w pobliżu wsi Kuźnica. (CBC)

Polska Straż Graniczna poinformowała we wtorek o 599 próbach nielegalnego przekroczenia granicy, 9 zatrzymanych i 48 deportowanych. Błaszczak powiedział, że siły polskich żołnierzy stacjonujących na granicy zostały wzmocnione z 12 000 do 15 000.

Po północy wróciły dwie grupy imigrantów. Rzecznik powiedział agencji Reuters, że około 200 osób zostało deportowanych w pobliżu Białowieży, a drugi z około dwudziestu osób w okolicach Dubicz Cerkiewnych został deportowany.

Sąsiednie państwo UE, Litwa, które we wtorek wprowadziło stan wyjątkowy na swojej granicy i poszło w ślady Polski, ogłosiło tego dnia powrót 281 migrantów, co jest najwyższą liczbą od czasu, gdy takie działania rozpoczęły się w sierpniu.

Unia Europejska (UE) oskarżyła Łukaszenkę o stosowanie taktyki „bandyckiej”, w której co najmniej siedmiu migrantów było zaangażowanych w trwający kilka miesięcy konflikt graniczny. Trzech ambasadorów UE powiedziało agencji Reuters, że nowe sankcje UE objęłyby około 30 osób i firm, w tym białoruskiego ministra spraw zagranicznych.

Rząd Łukaszenki obwinia Europę i Stany Zjednoczone za los ludzi utkniętych na granicy.

Sankcje na Białorusi

Kryzys wybuchł po tym, jak Unia Europejska nałożyła sankcje na Białoruś, Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię za brutalne stłumienie masowych protestów ulicznych wywołanych kontrowersyjnym zwycięstwem Łukaszenki w wyborach w 2020 roku.

Łukaszenka wrócił do Rosji, tradycyjnego sojusznika, po wsparcie i fundusze na udaremnienie walk. Kryzys imigracyjny dał Moskwie szansę na podwojenie poparcia dla Białorusi, którą uważa za strategiczny bufor przeciwko NATO, i krytykuje UE.

Pieskow oskarżył UE o próbę „duszenia” Białorusi.

Zamiast przyjmować wnioski o ochronę migrantów, Polska zaprzecza zarzutom grup humanitarnych, że poprzez wielokrotne wydalenia na Białoruś narusza międzynarodowe prawo do azylu. Warszawa twierdzi, że jej działania są legalne.

Niektórzy imigranci skarżyli się, że są wielokrotnie popychani przez polską i białoruską straż graniczną, narażając w ten sposób na niebezpieczeństwo, braki żywności i wody.

Michał Świątkowski, lat 30, członek ekipy ratowniczej Polskiego Czerwonego Krzyża z Ostrowca Świętokrzyskiego, powiedział: „Wczoraj pomogliśmy ratować i ewakuować grupę migrantów.

„Było 16 osób, w większości dzieci. Nie potrzebowali pomocy medycznej, jednak przekazaliśmy ciepłe ubrania, koce i trochę jedzenia” – powiedział Reuterowi.

Henry Herrera

„Irytująco skromny fanatyk telewizyjny. Totalny ekspert od Twittera. Ekstremalny maniak muzyczny. Guru Internetu. Miłośnik mediów społecznościowych”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top