FW de Klerk, ostatni południowoafrykański przywódca apartheidu, który uwolnił Nelsona Mandeli, zmarł w wieku 85 lat

De Klerk uwolnił Mandelę, swojego następcę, z więzienia i gorliwie negocjował przejście do demokracji, kończąc trwający od dziesięcioleci system apartheidu, który od pokoleń utrzymywał białą mniejszość RPA nad czarną większością.

Dwóch mężczyzn podzieliło Pokojową Nagrodę w 1993 roku za ich pracę na rzecz zakończenia polityki.

Fundacja FW de Klerk poinformowała w czwartek, że de Klerk zmarł w swoim domu we Fresnay na raka międzybłoniaka.

De Klerk, zaciekle konserwatywny polityk, którego partia od dawna wspiera apartheid, stał się mało prawdopodobnym agentem zmian w RPA podczas swoich pięcioletnich rządów w kraju.

Zdając sobie sprawę z możliwości wybuchu wojny domowej wśród drzemiących napięć etnicznych, zaskoczył swój klan polityczny, uwalniając Mandelę i legitymizując Afrykański Kongres Narodowy. W 1993 roku de Klerk i inni przywódcy ratyfikowali nową konstytucję, która oficjalnie zakończyła dziesięciolecia apartheidu w RPA.

Opisał siebie jako „zmianę” w wywiadzie dla CNN w 2012 roku. Dodał, że „cel był oddzielny, ale równy, ale oddzielny, ale równy nieudany”. „Powinniśmy byli iść z prądem dużo wcześniej, kiedy wiatry zmian wiały w Afryce”.

De Klerk przegrał pierwsze wielorasowe demokratyczne wybory w RPA na rzecz Mandeli, zanim objął stanowisko w nowym rządzie.

Ale po wycofaniu się z polityki wygłosił wiele sprzecznych komentarzy na temat epoki, którą pomógł zakończyć, a jego spuścizna jako laureata Nagrody Nobla czasami okazywała się kontrowersyjna.

W tym samym wywiadzie z 2012 r. de Klerk wywołał oburzenie, kłócąc się o to, czy apartheid jest polityką moralnie odrażającą. „Mogę tylko powiedzieć, że w sposób kwalifikowany… było wiele aspektów, których moralnie nie da się obronić” – powiedział.

W zeszłym roku jego fundacja wydała przeprosiny po tym, jak de Klerk stwierdził, że apartheid nie jest zbrodnią przeciwko ludzkości podczas wywiadu dla południowoafrykańskiego nadawcy publicznego SABC.

READ  Po zawaleniu się budynku na Florydzie zmarł jeden, zaginęło 51 mieszkańców: Urzędnik

Ned Windrow

"Internetowy geek. Myśliciel. Praktyk od piwa. Ekspert od bekonu. Muzykoholik. Certyfikowany guru podróży."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top