Bank of Canada podnosi referencyjną stopę procentową do 1%

Bank of Canada podniósł w środę swoją referencyjną stopę procentową o pół punktu procentowego do jednego procenta w ostatnim kroku, aby powstrzymać wysoką inflację.

Stopa bankowa wpływa na kanadyjskie firmy i konsumentów, wpływając na stawki, które płacą i otrzymują od takich rzeczy, jak kredyty hipoteczne, GIC i konta oszczędnościowe.

bank Obniżyła swoją średnią do nieco ponad zera W marcu 2020 roku, kiedy zaczęła się epidemia.

  • Zastanawiasz się, co oznacza podwyżka stóp procentowych dla Twoich pieniędzy? Wyślij e-maila [email protected] ze swoimi pytaniami lub dołącz do nas bezpośrednio w komentarzach.

Chociaż ruch pomógł gospodarce przetrwać bezprecedensową niepewność związaną z COVID-19, w ostatnich miesiącach Inflacja powróciła! do najwyższego od dziesięcioleci poziomu, co skłoniło bank centralny do wyrzucania całego tego taniego kredytu.

„Inflacja jest bardzo wysoka” – powiedział gubernator Bank of Canada Teff McClem na konferencji prasowej, na której ogłoszono tę wiadomość. „Potrzebujemy wyższych stóp procentowych”.

Oglądaj | Gubernator Bank of Canada Teff McClem wyjaśnia potrzebę obniżenia inflacji:

Prezes Banku Kanadyjskiego mówi, że wojna na Ukrainie przyczynia się do inflacji

Gubernator Banku Kanady, Teff McClem, mówi, że wojna na Ukrainie jest jednym z powodów, dla których Kanada doświadcza wysokiej inflacji. 1:46

Po raz drugi w ciągu wielu miesięcy bank podniósł stopę referencyjną wyżej i jako taki, środowy ruch jest pierwszą podwyżką stóp banku od 2017 r., a także największą pojedynczą podwyżką stóp procentowych od 2000 r.

Ekonomiści oczekiwali tego ruchu, a wraz ze wzrostem inflacji do sześciu procent spodziewają się, że nadejdzie więcej, przynajmniej do momentu, gdy stopa banku centralnego osiągnie 2 procent – ​​a być może więcej.

Sprzedawaj też obligacje

Podwyżka stóp procentowych to nie jedyna rzecz, którą robi bank, aby usunąć bodźce z gospodarki,

READ  Tesla z częściowo zautomatyzowanym systemem jazdy zderza się z radiowozem

Wcześniej podczas pandemii bank uruchomił program skupu obligacji jako sposób na utrzymanie przepływu pieniędzy i niskie koszty kredytu. Bank, znany jako „luzowanie ilościowe”, od dłuższego czasu sygnalizował, że jego program skupu obligacji może dobiegać końca, a w środę bank ogłosił, że teraz zmierza w przeciwnym kierunku, pozbywając się wszystkich tych obligacji w swoich księgach po ich wygaśnięciu.

„Zaległe kanadyjskie obligacje rządowe nie zostaną zastąpione w bilansie banku, w wyniku czego wielkość bilansu z czasem się zmniejszy” – powiedział bank.

Spowoduje to wzrost kosztów pożyczania, ponieważ wykluczenie banku centralnego jako zabezpieczonego nabywcy wszystkich tych obligacji zmusi emitentów do płacenia wyższej stopy pożyczania pieniędzy.

Te stawki rosły jeszcze przed decyzją banku. Rentowność obligacji pięcioletnich przekroczyła w tym tygodniu 2,7 proc., najwyższa od 2013 r. Mniej więcej miesiąc temu była poniżej 1,5 proc., a wcześniej podczas pandemii osiągnęła najniższy poziom 0,5 proc. cent.

Decyzja Banku o wdrożeniu programu „ilościowego nacisku” wypłaci wpływy do góry, co powoduje, że nieruchomości ze stałymi cenami kredytów hipotecznych są droższe.

Jednocześnie cena kredytów jest powiązana ze zmieniającą się ceną banku, więc prawdopodobnie przed końcem dnia dojdzie do szczytu.

Bruce Sellrey mówi, że Price to zła wiadomość dla każdego, kto ma zadłużenie, ale ostatecznie będzie warto, aby poradzić sobie z inflacją. (Craig Chivers/CBC)

Zmiany kursu bankowego mają negatywny wpływ na rynek mieszkaniowy, ale dla wielu gospodarstw domowych mają też pozytywny wpływ na drugą stronę księgi. Jest to jeden z powodów, dla których konsumenci uważają wzrost cen za „dobry i zły”, według Bruce’a Silery, dyrektora generalnego Credit Canada Debt Solutions.

„Są źli, ponieważ pożyczanie pieniędzy będzie cię kosztować więcej, ale są dobre, ponieważ są środkiem, który bank centralny może podjąć, aby spróbować kontrolować inflację”, powiedział w wywiadzie dla CBC News.

Inflacja w Kanadzie osiągnęła w zeszłym miesiącu 5,7 procent, a ceny wszystkiego, od żywności, przez mieszkania po benzynę, rosną w najszybszym tempie od dziesięcioleci. „Należy coś zrobić, abyśmy nie płacili tych absurdalnych cen za rzeczy” – powiedział Sellery.

Elise Haynes

„Analityk. Nieuleczalny nerd z bekonu. Przedsiębiorca. Oddany pisarz. Wielokrotnie nagradzany alkoholowy ninja. Subtelnie czarujący czytelnik.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top