Avatar: Waterway – Większy, bardziej wilgotny i trochę mniej nadęty

Kiedy obraz symbolu Wejście na ekrany w 2009 roku było wydarzeniem. Dzięki swojej nieustępliwej wizji i zapałowi James Cameron przeniósł nas na Pandorę, żyzny raj splądrowany ze względu na bogactwo minerałów. Podczas gdy historia Colonials vs. Native Warriors była znana, widzowie zostali porwani przez technologiczną wycieczkę – CGI i 3D łączą się, by służyć tej porywającej epopei science-fiction.

obraz symbolu To nie był zwykły hit. Na nowo zdefiniował, do czego zdolne były hity filmowe i nadal dumnie siedzi u steru wykresy kasowe. Teraz, 13 lat później, Cameron wita nas z powrotem w odległym świecie Pandory, z kilkoma znajomymi twarzami, nowymi kulturami i 192-minutowym czasem trwania.

To sposób Camerona, bez kompromisów, bez kompromisów – bardzo ambitna historia, którą widzi jako część siedmio(!) filmowego cyklu. Drogi film, który według szacunków Camerona musiałby zarobić 2 miliardy dolarów, aby wyjść na zero.

droga wodna To wszystko w 2009 roku obraz symbolu Było, ale to przesada. Cameron spędził ponad dekadę budując świat Pandory i wyobrażając sobie bujne, nowe ekosystemy, które możemy eksplorować. Ale podobnie jak w przypadku pierwszego filmu, historia nadal opiera się na motywach „białego zbawiciela”, a zbawiciel filmu Jake Sully przenosi nawet swoją świadomość do ciała Navi.

droga wodna Zaczyna się od tego, co wydaje się być największymi hitami ostatniego filmu. Ludzie wracają na Pandorę pod dowództwem pułkownika Milesa Quaritcha, uwięzionego w pamięci klona poprzedniego dowódcy, który został ulepszony z deptania egzoszkieletu do zamieszkiwania własnego ciała Na’vi.

oglądać | Gwiazdy Billy Bass i Jimmy Flatter zostali Na’vi:

Billy Bass i Jimmy Schlebiają za Avatar: Waterway

Billy Bass i Jimmy Flatters rozmawiają o nagrywaniu na Na’vi Bootcamp, współpracy z Jamesem Cameronem i kluczu do aktorstwa pod wodą.

READ  20 najlepszych reakcji na nowy film Rebela Wilsona

Gdy Quaritch przyzwyczaja się do koloru niebieskiego, Jake prowadzi walkę, by odeprzeć najeźdźców. Tym razem jest więcej powodów do zmartwień niż tylko Jake i jego koleżanka Neytiri (Zoe Saldana). Są teraz rodzicami swojego młodego potomstwa, mieszanki hybryd człowieka/Na’vi i adopcji. Jest dwóch braci, Ntyam i Luak. Tuk, młodsza siostra, która zawsze z nią chodzi; i Kerry, córka Grace Augustine, dr Sigourney Weaver.

Jeśli powiesz: „Ale poczekaj! Czy ty nie umarłeś w poprzednim filmie?” Tak, ale w jakiś sposób urodziła też Keri, która w bardzo przerażający sposób ma rysy twarzy Weavera.

Aha, zabrali też Spidera, syna Quarticha, ale nie w niebieskim. nie żyje. Bądźmy szczerzy, jest wiele rzeczy do rozważenia, ale jeśli jest klucz do dobrej zabawy droga wodna To idzie z prądem.

Zdając sobie sprawę, że stał się celem wojskowym, Jake i jego rodzina uciekają, szukając schronienia u klanu Mitcayina, Ludzi Rafy. „Ta rodzina jest naszą fortecą” — oświadcza Jake w dialogu, który jest czystym Cameronem — przerażającym, ale skutecznym. Ale decyzja o odejściu zamiast walki stanowi punkt zwrotny dla filmu i Camerona jako gawędziarza.

Część tworzenia plików droga wodna Ewolucja Camerona jako rodzica. W wywiadach mówił o staraniu się nie być autorytarnym. Kiedy Jake nakazuje swoim dzieciom biegać jak nowi rekruci, brzmi to tak, jakby mówił o marines, ale jest też echo dyrektora, który jest przyzwyczajony do stawiania na swoim.

Ponowny podbój Pandory wydaje się wstrzymany, a środek filmu przechodzi do historii eksploracji i adaptacji, gdy Sullys poznaje zwyczaje Metkayiny. Inna gałąź gatunku Na’vi, mają płetwy i szerokie przedramiona. Dla tych turkusowych stworzeń Sully’owie to dziwacy; Zwłaszcza pięciopalczaste ludzkie hybrydy. Ale tak jak Jake szybko pokonuje latające stworzenia planety w pierwszym filmie, nastolatki wkrótce uczą się jeździć na ślizgających się po wodzie stworzeniach, od których zależą mieszkańcy rafy.

Niebieska postać z zaplecionymi włosami spoczywa na szczycie skały wystającej z wody.
Lo’ak, najmłodszy syn Jake’a Sully’ego, ma pewne problemy z przystosowaniem się do nowego klanu Na’vi w scenie z filmu Avatar: The Way of Water, kontynuacji przeboju Jamesa Camerona z 2009 roku. (20th Century Studios / Associated Press)

To wszystko jest częścią głównego planu Camerona. Od dawna będąc pod wrażeniem tego, jak George Lucas wynalazł różne planety dla różnych gatunków, Cameron przewidział różne biomy dla różnych wiosek Na’vi rozsianych wokół Pandory. Jeśli potrafisz znieść efekt wysokiej liczby klatek na sekundę, jest to cudowny świat pełen gadających wielorybów i tętniących życiem stworzeń koralowych.

Doświadczenie jest tak wciągające, że łatwo o nim zapomnieć, gdy aktorzy występują pod wodą w ogromnych zbiornikach wodnych, nurkują swobodnie, by wstrzymać oddech i wyposażają ich w kombinezony do przechwytywania ruchu.

Niebieska kobieta i niebieski mężczyzna z tatuażami na twarzach mają na sobie tradycyjne stroje w kolorze złota.
Kate Winslet jako Ronal, po lewej, i Cliff Curtis jako Tonuwari, wodzowie wodnego klanu Mytkyina, którzy zgadzają się zapewnić schronienie rodzinie Sully. (20th Century Studios / Associated Press)

Pod efektami specjalnymi kryje się niezwykła niekonsekwencja Camerona. Jako zaangażowany ekolog, spędził ponad dekadę, tworząc film o świecie, w którym gatunki mogą wejść w planetarną świadomość podobną do Gai. Ale jest też reżyserem, który wypełnia swój film „oorah” – łapie Marines. Ostatnia trzecia część filmu to przypływy i odpływy testosteronu, gdy marines atakują Metkayinę masywną latającą fortecą poduszkowców promieniujących łodziami do polowania na wieloryby, mini-łodziami podwodnymi i nie tylko.

W tym momencie mój krytyczny umysł rozwiał się, gdy radośnie pochłonąłem pół wiadra popcornu, zahipnotyzowany kinowym chaosem na dużą skalę. Cameron nie jest znany ze swojej dokładności. Jeśli chodzi o akcję, ciała duże i małe wymachujące, płonące, pobłażające i rozluźniające się, on (i my) jesteśmy w naszym szczęśliwym miejscu.

W porównaniu z tym prostsza dynamika konfliktu braci Sully jest prosta, ale szczera. Podobnie jak Lucas, filmy Camerona wydają się bardziej skłaniać do mentalności młodych dorosłych. Czy potrzebuję 3-godzinnej, 12-minutowej fali? Oczywiście nie. Ale tak długo, jak znajdą się chętni do zanurzenia się w budowanych przez niego światach, Cameron będzie je tworzył.

Starszy mężczyzna z siwymi włosami i brodą stoi na niebieskim dywanie na tle z wypisanym awatarem.
Cameron przybywa na światową premierę filmu w Londynie 6 grudnia. Szacuje się, że film musiałby zarobić ponad 2 miliardy dolarów, aby wyjść na zero. (Toby Melville/Reuters)

Luna Nunez

"Gracz. Introwertyk. Rozwiązujący problemy. Twórca. Myśliciel. Przez całe życie ewangelista żywności. Orędownik alkoholu."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top