12 kwietnia, 2021

taniec.org.pl

Informacje o Polsce. Wybierz tematy,

Anglia – Polska. Palo saousa i bałagan w naszej głowie

Mecz z Anglią na Wembley to okazja do zagrania w klasycznej Polsce – „do zera za” i oporu. Jednak Paulo Sousa nie zdecydowałby się na to.

Jest portugalskim trenerem, który jest dla nas wszystkich wielką tajemnicą. Nie tylko poprowadził drużynę w dwóch meczach, ale także dał szansę zagrać 21 zawodnikom. Za każdym razem stosował pięć zmian. Obrócił kompleks, pozycję. Zmiennicy obronili punkt w Budapeszcie (3-3). W Warszawie (3: 0) przeciwko Andorze Carol Evidarsky, która zeszła z ławki, strzeliła gola Andorze, głównie Robertowi Lewandowskiemu, Christophe’owi Bystkowi i Arkadiusowi Milikowi, gdyby z powodu infekcji nie mogli pojechać do Londynu.

Gdyby reprezentacja Polski wciąż zarządzała Jersey Proschek, łatwiej byłoby przewidzieć kolejność i scenę meczu na Wembley. Poprzedni trener został oskarżony o najlepszy mecz, jaki rozegrał w swoim debiutanckim meczu. Starcie w Bolonii z Włochami to jedyny raz, kiedy drużyna Presque odważyła się mieć własny pomysł na mecz, który byłby teoretycznie niezależny od wyższej klasy. Trzeba powiedzieć, że przewidywanie poprzedniego selektora również miało swoje zalety. Jego zespół rzadko tracił punkty przeciwko zespołom niższych poziomów. Tak więc Euro 2020 zakwalifikowało się i zapewniło sobie miejsce w pierwszej lidze Ligi Narodów. Dwa zwycięstwa nad Bośnią i Hercegowiną były niemałym zadaniem.

Jednak niezaprzeczalne porażki z Włochami, Holendrami i Portugalczykami wywołały wrażenie, że prasa nie wykorzystuje potencjału polskich graczy. Czy to prawda, czy jest to mit, w którym żyliśmy, aby zobaczyć wyjątkowe pokolenie? Osoba Roberta Lewandowskiego ocenia poziom umiejętności naszych zawodników. Najlepszy piłkarz 2020 roku przesadza. Wszyscy inni: Kim są gracze, którzy mogliby zagrać pierwsi w otwartej walce: Crescors Chrysovyak, Kamil Click, Christoph Bystek, Arcadius Milik, John Bednarek, Pyotr Jiliaski, a ostatnio Jacobs Motor czy Kamil Juviak?

READ  Einstein miał rację - niezwykłe zdjęcie gromady galaktyk

Zbigniew Boniek od dawna dojrzewał do decyzji o zmianie trenera. Wielu z nas tłumaczyło rezygnację Brzecka i zatrudnienie Kiełbasy, próbując sprostać oczekiwaniom Lewandowskiego. Kapitan drużyny dał do zrozumienia, że ​​on i jego koledzy z drużyny mogą być bardziej uciskani niż Presquez. Nie musimy więc cieszyć się meczami razem z Holandią czy Włochami w Amsterdamie na Reggio Nell Emilia, reprezentanci Polski oddali celny strzał w 180 minutach spotkania.

Sousa przyjechał do Polski, aby odważny zespół. Należy to osiągnąć, ustawiając trzech strażników. We wprowadzeniu Portugalczyków odkryliśmy, że zmiana ta nie będzie łatwa. Nisko sklasyfikowane Węgry były rywalem, a nasi gracze przez godzinę bardzo cierpieli. Zespół Presca rozpoczął kwalifikacje do Euro 2020 od przekonującego zwycięstwa nad Austrią. Wprowadzenie Saus Chaw było bardzo dramatyczne. Wynik 3: 3 w Budapeszcie, zwłaszcza w meczu defensywnym, pokazuje, że polscy piłkarze nie zrozumieli planu nowego menedżera.

Zazwyczaj zespół jest konfigurowany od tyłu. Wydaje się, że kiełbasa zignorowała tę zasadę. Nowy selektor narobił nam bałaganu. Niektórzy z byłych piłkarzy już surowo oceniają poglądy Portugalczyków. Nie widzieli planu w tym, co robił. W końcu nie daje im to ambitnych zadań, których gracze nie mogą wykonać. Każdy z nich ma pewne zalety i ograniczenia. W Polsce brakuje dobrze wyszkolonych technicznie zawodników, którzy bez problemu potrafią złapać piłkę i często wygrywają pojedyncze mecze. Polska może próbować grać jak Holandia czy Włochy, ale ze słabszymi artystami będzie to tylko karykatura tych drużyn.

Do nas należy wierzyć, że istnieje plan na śmierć, a jego siła nie jest jeszcze zrozumiana. Jersey Dudek mówi, że lubi niecodzienne podejście Portugalczyków. Nie ma lepszego czasu na weryfikację niż dzisiejszy mecz na Wembley. Czy selektor naprawdę ma wizję lub co o tym myśli?

READ  Status po burzy. Pice szykuje się do porażki w 2023 roku.

Znajomość języka angielskiego sprawdzi również umiejętności polskich graczy. Czy naprawdę mamy tak dobre pokolenie, czy jest to jeden z narodowych mitów, które pielęgnujemy?

Od 1973 roku kibice reprezentacji czekają na punkt w długodystansowym meczu z Anglią. Od tego czasu polscy piłkarze siedem razy jeździli na Wembley czy Old Trafford i siedem razy przegrywali. Bilans bramek: 17-3 na przeciwnika. Porażka 0: 3 na Mistrzostwach Świata w Meksyku w 1986 roku, aby uzyskać pełny obraz złej historii. Czy plan Sausage może zadziałać? Nie jest to bardzo możliwe, ale nie jest wykluczone. Wydaje się, że czeka nas dziś ciekawy wieczór. A piłka nożna to nie tylko punkty, ale także emocje. Punkt na Wembley jest na wagę złota nawet po dość odważnej grze. Sausage nie zabrał zespołu do Londynu, aby wykazać się odwagą, ale coś musiało z tego wyjść.

Dudek, i myślę, że wszyscy nie mamy wątpliwości, że nie możemy dziś wieczorem wyciągnąć Polaków z angielskiego. Powinniście marzyć, że Węgrzy w Budapeszcie w konflikcie z Polską mogą na tej samej zasadzie kontrolować rywalizację drużyny Susa. Pozwól swojemu przeciwnikowi wymieniać niezliczone podania na pole karne. Niech szybki Raheem Sterling i reszta graczy z ligi angielskiej mają jak najmniej miejsca na przyspieszenie. Niech Harry Kane zostanie ranny w każdym starciu z polskimi obrońcami. Tak jak bolało Roberta Lewandowskiego w Budapeszcie. Przede wszystkim: pozwól zespołowi Sausage pokazać, że rozumieją plan trenera. W meczu z zawodnikiem takim jak Anglia kibice bez problemu docenią rozmiar wyzwania i wysiłek graczy.

Darius Vonowski