Michael Cohen wykorzystał fałszywe sprawy cytowane przez sztuczną inteligencję, aby położyć kres nadzorowi sądowemu

Michael Cohen wykorzystał fałszywe sprawy cytowane przez sztuczną inteligencję, aby położyć kres nadzorowi sądowemu

Michael D. Cohen, niegdyś pośrednik byłego prezydenta Donalda J. Trumpa, oświadczył w ujawnionych w piątek dokumentach sądowych, że przez pomyłkę podał swoim prawnikom fałszywe cytaty prawne wygenerowane przez program Google dotyczący sztucznej inteligencji Bard.

Prawnik pana Cohena wykorzystał fikcyjne cytaty we wniosku, który złożył do sędziego federalnego Jessego M. Foremana. Pan Cohen, który w 2018 r. przyznał się do naruszeń w zakresie finansowania kampanii i odsiedział karę w więzieniu, zwrócił się do sędziego o zakończenie nadzoru sądowego nad jego sprawą wkrótce po wyjściu z więzienia i spełnieniu warunków zwolnienia. .

W oświadczeniu pod przysięgą wydanym w piątek pan Cohen wyjaśnił, że nie nadąża za „pojawiającymi się trendami (i związanymi z nimi zagrożeniami) w technologii prawniczej i nie zdawał sobie sprawy, że Google Bard to generatywna usługa tekstowa, która podobnie jak ChatGPT może wyświetlać cytaty i opisy, które wydawały się prawdziwe, ale w rzeczywistości nimi nie były”.

Powiedział także, że nie zdawał sobie sprawy, że prawnik, który złożył wniosek w jego imieniu, David M. Schwartz, „porzuciłby wszystkie kwestie zawarte w swoim zgłoszeniu, nawet nie potwierdzając ich istnienia”.

Incydent – ​​drugi w tym roku, w którym prawnicy sądu federalnego na Manhattanie powołują się na fałszywe decyzje generowane przez sztuczną inteligencję – może mieć konsekwencje dla sprawy karnej toczącej się na Manhattanie przeciwko Trumpowi, w której głównym świadkiem będzie Cohen. Prawnicy byłego prezydenta od dawna atakowali Cohena jako seryjnego bajkopisarza. Teraz mówią, że mają zupełnie nowy przykład.

W swoim oświadczeniu pan Schwartz potwierdził wykorzystanie trzech przedmiotowych cytatów i oświadczył, że nie dokonał niezależnej oceny spraw, ponieważ pan Cohen zauważył, że inny prawnik, E. Dania Perry przedstawiła sugestie dotyczące tej propozycji.

„Szczerze przepraszam sąd, że nie zbadałem osobiście tych kwestii przed skierowaniem ich do sądu” – napisał pan Schwartz.

READ  Biden rozpoczyna swoją drogę do nominacji Demokratów od zwycięstwa w prawyborach w Karolinie Południowej

Barry Cummins, prawnik pana Schwartza, odmówił w piątek komentarza.

Pani Perry oświadczyła, że ​​zaczęła reprezentować pana Cohena dopiero po złożeniu propozycji przez pana Schwartza. 8 grudnia napisała do sędziego Foremana, że ​​po zapoznaniu się z przedłożonym dokumentem nie była w stanie zweryfikować cytatu z orzecznictwa. „Zgodnie z moim etycznym obowiązkiem zachowania szczerości przed sądem poinformowałam sędziego Furmana o tej sprawie” – stwierdziła w ówczesnym oświadczeniu.

W opublikowanym w piątek piśmie stwierdziła, że ​​pan Cohen, były prawnik pozbawiony prawa wykonywania zawodu, „nie wiedział, że wskazane przez niego kwestie nie są prawdziwe i w przeciwieństwie do swojego adwokata nie miał obowiązku tego potwierdzać”.

„Należy podkreślić, że pan Cohen nie dopuścił się żadnego niewłaściwego postępowania” – napisał Perry. W piątek powiedziała, że ​​pan Cohen nie ma żadnych komentarzy i że zgodził się na udostępnienie dokumentów sądowych po tym, jak sędzia podniósł kwestię, czy zawierają one informacje chronione tajemnicą adwokacką.

Skomplikowana sytuacja zaczęła się, gdy sędzia Furman w postanowieniu z 12 grudnia stwierdził, że nie jest w stanie znaleźć żadnego z trzech orzeczeń. Nakazał panu Schwartzowi dostarczenie kopii lub „pełnego wyjaśnienia, w jaki sposób złożono wniosek o przytoczenie nieistniejących kwestii i jaką rolę, jeśli w ogóle, odegrał pan Cohen”.

Nakaz ten może mieć istotne implikacje, biorąc pod uwagę kluczową rolę, jaką odegrał pan Cohen w sprawie wniesionej przez prokuratora okręgowego na Manhattanie, która ma rozpocząć się 25 marca.

Prokurator okręgowy Alvin L. usłyszał zarzuty Trump obmyślił tajny plan finansowy polegający na wpłacie dokonanej przez Cohena podczas wyborów w 2016 r. na rzecz gwiazdy filmów dla dorosłych, Stormy Daniels. Trump nie przyznał się do 34 zarzutów karnych.

Próbując odeprzeć twierdzenia prawników Trumpa, że ​​Cohen jest niegodny zaufania, jego obrońcy oświadczyli, że Cohen kłamał w imieniu Trumpa, ale od czasu rozstania z byłym prezydentem w 2018 r. mówił prawdę i przyznał się do zarzutów federalnych. .

READ  Mężczyzna z Missouri został oskarżony o zastrzelenie czarnoskórego nastolatka, który zapukał do jego drzwi

Prawnicy Trumpa natychmiast wykorzystali piątkowe doniesienia Google Bard. To był „typowy Michael Cohen” – stwierdziła Susan R. Nicels, prawniczka reprezentująca Trumpa w jego zbliżającym się procesie na Manhattanie.

„Biuro Prokuratury Okręgowej nie powinno opierać na nim swojej sprawy” – stwierdziła pani Neechlis. „Złożył krzywoprzysięstwo i przyznał się do licznych przestępstw, a to tylko kolejny dowód na jego brak charakteru i ciągłą przestępczość”.

Pani Perry, prawniczka reprezentująca obecnie pana Cohena w pozwie, odrzuciła to twierdzenie.

„Te nagrania – oraz fakt, że był skłonny je opublikować – pokazują, że pan Cohen nie zrobił absolutnie nic złego” – stwierdziła. Polegał na swoim prawniku i miał do tego pełne prawo. Niestety, wydaje się, że jego pełnomocnik popełnił uczciwy błąd, nie sprawdzając cytatów zawartych w sporządzonym i przedłożonym przez siebie memorandum.

Rzeczniczka Bragga odmówiła w piątek komentarza.

Prokuratorzy mogą argumentować, że działania pana Cohena nie miały na celu oszukania sądu, lecz – jak sam przyznał – były niefortunnym niezrozumieniem nowej technologii.

Nieistniejące sprawy cytowane we wniosku pana Schwartza – Stany Zjednoczone przeciwko Figueroa Flores, Stany Zjednoczone przeciwko Ortiz i Stany Zjednoczone przeciwko Amato – zostały opatrzone opisami i odpowiadającymi im notatkami, które zostały potwierdzone przez Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Drugiego Okręgu. Stało się jasne, że była to halucynacja stworzona przez chatbota, który pobrał fragmenty rzeczywistych spraw i połączył je z wyobraźnią bota.

Sędzia Foreman zauważył w swoim postanowieniu z 12 grudnia, że ​​cytat Figueroa-Flores w rzeczywistości odnosi się do strony decyzji „niezwiązanej z zwolnieniem pod nadzorem”.

Sędzia stwierdził, że cytowana w pozwie sprawa Amato w rzeczywistości odnosi się do decyzji wydanej przez Radę Odwoławczą ds. Weteranów, czyli sąd administracyjny.

Sędzia Foreman napisał, że cytat ze sprawy Ortiza wydaje się „w ogóle nie zgadzać się z niczym”.

READ  DoorDash aktywuje swój „protokół trudnych warunków pogodowych” w Vancouver

Williama K. Rashbauma Przyczynił się do raportów.

Ned Windrow

"Internetowy geek. Myśliciel. Praktyk od piwa. Ekspert od bekonu. Muzykoholik. Certyfikowany guru podróży."

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *