Kanye West krzyczy na Paparazzi, że „żona” i syn idą do kościoła

Kanye West krzyczy na Paparazzi, że „żona” i syn idą do kościoła

Ekskluzywny film

Kanye West

Krzyczy na śledzących go paparazzi…

Tak jak jest, „żona” i syn idą do 🙏🏽

Kanye West A jego rodzina chciała nawiązać kontakt z mężczyzną na górze w ten weekend – ale najwyraźniej przeszkodzili im paparazzi… co skłoniło Papę Misia do wyjścia.

Raper-producent udał się w niedzielę do kościoła w Los Angeles ze swoją „żoną”, Bianka sensorycznai co najmniej jedno z jego dzieci – 4 lata psalm. Paparazzi cały czas ich ścigali… aw pewnym momencie trzeba było zatrzymać jego samochód i samemu sobie z nimi poradzić.

Nie jest jasne, czy stało się to, gdy szedł do kościoła lub wychodził z kościoła – ale w każdym razie zrobiło się paskudnie na poboczu… ponieważ KW skrytykował niektóre pozostawione punkty.

Na filmie, uzyskanym przez TMZ, widać i słychać, jak Ye gubi się — krzyczy na punkty i żąda, by przestali go śledzić. Używał nawet przekleństw, aby przekazać swój punkt widzenia.

Niestety, wygląda na to, że nie zostawili go w spokoju… ponieważ później pojawiły się zdjęcia przedstawiające Ye i spółkę. w miejscu, które wydawało się być ich ostatecznym celem. W wielu obiektach, w których odbywali nabożeństwa, można było zobaczyć Ye grającego psalm… który przywiózł swój rower.

Tymczasem Bianca stała tuż obok nich… i była całkiem ciekawie ubrana, podobnie jak Kanye. Wyglądało na to, że jakakolwiek usługa, którą zamierzali świadczyć, może być tematyczna, ponieważ inni, którzy się tam wybierali, również wyglądali na ubranych w tematyczne ubrania.

To takie fajne widzieć, jak Kanye robi coś z tatą tak, jak jest i Kim Zaangażowanie/integracja rodzin – szkoda, że ​​nie mogą tego robić bez obiektywu 24/7. Złap 22.



READ  Shazam! Aktor Zachary Levi dzieli się swoimi odczuciami na temat procesu o zniesławienie Johnny'ego Deppa i Amber Heard

Luna Nunez

"Gracz. Introwertyk. Rozwiązujący problemy. Twórca. Myśliciel. Przez całe życie ewangelista żywności. Orędownik alkoholu."

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *