Jak powrót Carolina Hurricanes może odwrócić trwający dekadę trend

Jak powrót Carolina Hurricanes może odwrócić trwający dekadę trend

Po rozpoczęciu drugiej rundy od trzech porażek z rzędu drużyna Carolina Hurricanes oficjalnie ogłosiła pasjonującą passę zwycięstw w meczach 4 i 5.

To jest bliższe temu, czego wielu spodziewało się po tej serii przed jej rozpoczęciem – zaciętej bitwie pomiędzy dwoma gigantami dywizji Metropolitan. Chociaż mogło się tak potoczyć na lodzie po trzech meczach rozpoczynających się od jednego gola, wynik tej serii wyraźnie mówi coś innego.

W czwartkowy wieczór w meczu 6 Hurricanes będą mieli bardzo realną szansę na odwrócenie tego scenariusza, ponieważ na własnym boisku będą stosunkowo mocnym faworytem i dzięki trzeciemu zwycięstwu z rzędu popchną serię do siódmego meczu.

Może to być obrzydliwa myśl dla fanów Rangersów, ale ogólnie rzecz biorąc, jest to rzadka gratka dla fanów hokeja. Będzie to pierwszy raz od 2014 roku, kiedy zespół wymusił rozegranie siódmego meczu po rozpoczęciu serii od porażki 3:0, kiedy to Los Angeles Kings zebrali siły w pierwszej rundzie, aby wyeliminować San Jose Sharks.

Minęło dziesięć lat od ostatniego takiego przypadku i jest on jeszcze bardziej brutalny, niż się początkowo wydawało.

Być może nie ma nic bardziej ekscytującego w sporcie niż powrót, w którym słabnąca drużyna powraca z martwych wbrew wszelkim przeciwnościom. Analizując mecz po meczu, fani hokeja byli błogosławieni pod tym względem w ciągu ostatnich kilku sezonów. „Najniebezpieczniejszy postęp w hokeju” pozostaje, ale dotyczy to także różnicy trzech-czterech bramek, która w ostatnich latach wyparowała w znacznie większym tempie. W tym sporcie żaden ołów nie jest naprawdę bezpieczny.

Jednak ta bycza mentalność powrotu nie rozprzestrzeniła się na serię play-offów. W ciągu ostatniej dekady prowadzenie 3:0 mogło być już przesądzone. To gwarancja bez nadziei dla uciśnionych.

Nie żeby nie było odwrotu. Nie było nawet drużyny, która byłaby blisko, bez żadnego meczu nr 7, o którym można by mówić w takich sytuacjach.

READ  Kanada, Czechy, druga tercja, ostatnia aktualizacja Mistrzostw Świata Juniorów

Niektórym może się to wydawać nieprawdą, biorąc pod uwagę jego rzadkość w historii hokeja. Seria 3-0 to chwyt, z którego nie można się wyrwać, wyczyn zarezerwowany tylko dla największych artystów duszących.

W miarę wzrostu parytetu w epoce górnego pułapu wynagrodzeń, przez czysty przypadek powinniśmy byli zaobserwować go więcej w ciągu ostatniej dekady. Zawsze istnieje szansa, że ​​wydarzy się najbardziej nieoczekiwane rzeczy, a fakt, że te możliwości nie dochodzą do skutku, jest niesamowity.

Od 2015 roku miało miejsce 30 przypadków, w których zespół przegrywał 3:0, a 60 procent z nich zakończyło się nieoficjalnie remisem. Tylko cztery drużyny (13 procent) dotarły do ​​6. meczu, na którym obecnie znajdują się Hurricanes, a ubiegłoroczny Dallas Stars był pierwszym, który to zrobił od ośmiu sezonów (!).

Chociaż szanse nie są na korzyść drużyny prowadzącej 3:0, nie są też zerowe. Przynajmniej nie powinny. Istnieje mit, że deficyt 3:0 zdarza się tylko najgorszym zespołom, tym, które na początku nie mają szans na wyjście z dołka, ale może się to zdarzyć nawet najlepszym drużynom.

Przed rozpoczęciem serii liczba 30 drużyn wahała się od 17 procent słabszych do 77 procent faworytów (witaj 2019 Tampa Bay Lightning), na podstawie cen serii z historii kursów sportowych. Spośród 30 drużyn od początku przewidywano zwycięstwo 13. W związku z tym – biorąc pod uwagę niższą opinię zespołu po przegranych trzech meczach z rzędu – szanse na co najmniej wymuszenie rozegrania meczu nr 7 wahały się od czterech do 20 procent. Prawdopodobieństwo zwrotu wahało się od 1% do 13%.

Średnio mówimy o szansie 1 na 10 na wymuszenie rozegrania meczu 7 i szansie 1 na 20 na wygranie serii po przegranej 3-0. Oczywiście są to małe szanse, ale w ciągu 30 serii te małe szanse sumują się.

READ  Blue Jays proponują powrót do Toronto do 30 lipca

Sądząc po kursach obu drużyn po przegrywaniu 3:0, w meczu nr 7 powinniśmy zobaczyć trzy mecze z jednym lub dwoma pełnymi powrotami. Zamiast tego mamy zero. Krótko mówiąc – okradziono nas.

Niektórzy szybko zwrócą uwagę na element ludzki w tym wszystkim i jest to bardzo słuszna uwaga. Po objęciu prowadzenia 3:0 kilka drużyn wykazało się instynktem zabójczym niezbędnym do zamknięcia serii. Po porażce 3:0 wiele drużyn pozostało w tyle w obliczu góry przed nami. Czasami zespoły, które przegrywają 3:0, po prostu nie są tak dobre, jak oczekiwano po skoku. Albo zespół 3-0 jest znacznie lepszy.

Chociaż te punkty mogą wydawać się ważne, ryzyko, że zespół nie przegrywa siódmego meczu 3:0, nie mówiąc już o powrocie, jest nadal bardzo niskie – na tyle niskie, że nawet prawdziwe liczniki nie są w stanie tego uwzględnić. Biorąc pod uwagę 30 przypadków ze średnim prawdopodobieństwem zobaczenia meczu 7 wynoszącym 10,6 procent, istnieje 97-procentowe prawdopodobieństwo, że zobaczymy co najmniej jeden mecz. 5,2% szansy, że zobaczymy powrót więcej niż 30 razy, daje nam 80% szansy, że zobaczymy przynajmniej jednego na tym froncie.

W ciągu ostatniej dekady potencjał chaosu był wystarczająco wysoki; Po prostu się nie pojawili. Może się to zdarzyć w przypadku małych próbek; Seria 30 z pewnością się do tego kwalifikuje.

Jednak w większej próbie szanse są zwykle równe, co najlepiej widać, patrząc na początek ery górnego pułapu wynagrodzeń. Tam prawdopodobieństwa dokładnie odzwierciedlają rzeczywistość.

Od 2006 do 2014 roku było 38 serii, w których drużyna przegrała 3:0, ale te drużyny wyraźnie miały w sobie więcej walki. Większy odsetek wygrał co najmniej jeden mecz (57 proc.), dwie zmusiły do ​​siódmego meczu i przegrały (Detroit i Chicago w 2011 r.), a dwie z tych drużyn zwyciężyły (Los Angeles w 2014 r. i Filadelfia w 2010 r.).

READ  Avalanche traci Logana O'Connora w wyniku kończącej sezon operacji stawu biodrowego

Ich średnie szanse? Tak samo jak w ostatniej dekadzie: 11 procent wymusza grę, 7 i 5 procent, aby dokończyć powrót.

Dodajmy do tego wszystkie szanse, a przez dziewięć lat panował dokładnie taki dramatyczny chaos, jakiego oczekiwano: 4.1 Game 7 i powroty 2.1. Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do tego, co otrzymaliśmy w ciągu ostatniej dekady. Dla fanów hokeja minęło już sporo czasu.

To, że jest już spóźnione, nie oznacza, że ​​wkrótce to nastąpi. Błędem jest sugerowanie, że po porażce 3:0 będzie więcej meczów siódmych i powrotnych tylko dlatego, że coś takiego nie zdarzało się już od jakiegoś czasu. Nie oznacza to jednak, że stanie się to w najbliższej przyszłości. Szanse nadal wynoszą średnio około 1 na 10 na mecz 7 i 1 na 20 na powrót.

Ale jesteśmy tak blisko, jak nigdy dotąd, bycia tutaj z huraganami.

W szczególności w przypadku Karoliny szanse zmieniły się po wygraniu gier 4 i 5. Teraz istnieje ponad 60 procent szans na wymuszenie rozegrania siódmego meczu i ponad 30 procent szans na dokończenie powrotu. Po raz pierwszy od dekady mamy poważną szansę być świadkami historii.

W tym przypadku szanse na zwycięstwo Rangersów nadal są duże i wynoszą 3:2 i nikt nie wyklucza zdobycia przez mistrzów Pucharu Prezydenta niezbędnego czwartego zwycięstwa. Ale Hurricanes też mają świetny zespół, który ma realną szansę spełnić swoje motto: „Powoduj chaos”.

(Zdjęcie: Joshua Sarner/Ikon Sportswire za pośrednictwem Getty Images)

Tabitha Montgomery

„Nieuleczalny badacz twittera. Amatorski adwokat mediów społecznościowych. Wielokrotnie nagradzany guru muzyki. Becon ćpuna. Skłonny do napadów apatii”.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *